sobota, 4 października 2014

Jogging? Tak, ale w czym?

Tak jak pisałam Wam już w tym poście Aktywna ja- sporcimy! nigdy nie podejrzewałam się o to, że kiedykolwiek zacznę biegać. Wstydziłam się tego, że robię się czerwona na twarzy jak rak, że sapię po kilkuset metrach. Wstydziłam się, że mam nadwagę, miałam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą z politowaniem.
Jednak wszystko zmieniło się 2 miesiące temu kiedy mój partner przekonał mnie to tego żebym spróbowała. Początku oczywiście były bardzo trudne ( i dalej są, bo to mimo wszystko początek), ale w tej chwili biegam 3-4 razy w tygodniu po 5-7 km, a wszystko co negatywne to były tylko urojenia w mojej głowie. Teraz z uśmiechem na twarzy oddaję pozdrowienia na ścieżkach z innymi biegaczami.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać w czym biegam. Nie są to jakieś markowe rzeczy, tylko okazje wyłapane w supermarketach w większości, bądź zamówione przez internet. Produkty nie są nowe, więc proszę abyście przymknęli oko na to, że buty mogą być przykurzone- namiętnie w nich biegam! :D



  1. Buty do biegania- ważne, żeby były przeznaczone specjalnie do tego celu, wtedy mamy pewność, że mamy prawidłową amortyzację-  moje są z Lidla za około 59,00 zł
  2. Czapka z daszkiem- używam jej głownie dlatego, że latem słońce nie świeciło mi prosto w oczy oraz trzymała moje długie włosy w ryzach (nie ma nic gorszego jak ciągle opadający kitek!)- kupiona na Allegro za około 29,00 zł
  3. Etui na telefon- najlepsza opcja, bieganie z telefonem w ręku jest z czasem naprawdę upierdliwe- kupione na Allegro za 12,00 zł
  4. Koszulka termoaktywna- najnowszy nabytek przyda się na ten okres jesienno-zimowy pod bluzę czy kurtkę, odprowadza wilgoć- Lidl za około 49,00 zł.
  5. Rękawiczki z odblaskiem- kupiłam po tym jak poszłam biegać wieczorem, a wiało przeokrutnie i było 7°C  dłonie miałam schowane w rękawy bluzy, brrr- Lidl 14,90 zł
  6. Spodnie termoaktywne- w zasadzie legginsy, delikatnie ocieplane idealne na teraz z świetną kieszonką z tyłu (u mnie na klucze od domu)- Biedronka za 39,00 zł
  7. Telefon- służy oczywiście do odmierzania czasu i przebiegniętego dystansu, poza tym lepiej go mieć przy sobie, gdy biegnie się wieczorem przez park
  8. Biustonosz sportowy Panache Sport- jeden z najważniejszych elementów dla kobiet, prawidłowo dobrany biustonosz; z racji mojego zawodu nie wyobrażam sobie nie mieć go w swoim asortymencie, ale myślę, że będzie o nim osobny post- w sklepie bieliźnianym około 199 zł
To są moim zdaniem podstawowe rzeczy, które mi okazały się być potrzebne. Nie każdy ma takie potrzeby. Grunt to dobre obuwie, a reszta naprawdę nie jest istotna. Mogą to być stare dresy i polar czy cokolwiek innego.
Oczywiście nie kupiłam tego wszystkiego na raz. Biustonosz sportowy mam już od ponad pół roku, buty koło 2 lat, a czapeczkę to nawet nie pamiętam. Jak zaczęłam biegać kupiłam, koszulkę, spodnie, rękawiczki i etui.

Uprawiacie sport? Jaka rzecz według Was jest niezbędna w asortymencie biegacza?

Pozdrawiam!

22 komentarze:

  1. Też nabyłam te rękawiczki,ale czarne i koszulkę czarną ;) Ogólnie ta seria sportowa rzeczy z Lidla jest naprawdę ok. Mam już 2 pary spodni do biegania, top i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że te produkty sa całkiem ciekawe. Moja przygoda z bieganiem dopiero się rozpoczeła, więc pewnie kolekcja będzie się zwiększać :D

      Usuń
  2. Ja planuję zacząć biegać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to wyjść pierwszy raz i wrócić kolejny:) Jak dotąd po pierwszym razie moja przygoda się kończyła. Teraz się nie poddaję :)

      Usuń
  3. Nie dojrzałam jeszcze do biegania, ale spacery szybkim marszem lubię, a to zawsze jakiś wstęp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobry wstęp. Z czasem możesz przejść do marszobiegów, to najlepszy początek do joggingu :)

      Usuń
    2. Muszę tylko maszerować regularniej :) Kiedyś próbowałam z koleżanką, ale chyba za szybko zaczęłyśmy biec, nie wyszło, zraziłyśmy i już nawet nie chodziłyśmy na "spacery". Na szczęście wciąż mamy ładną pogodę, można więc maszerować :)

      Usuń
    3. Najgorsze co można zrobic na początku to biec za szybko, co jest podstawowym błędem wszystkich początkujących. Ja też tak robiłam i dlatego nigdy więcej nie było 2-go treningu, kończyło się zawsze na pierwszym biegu. Albo zaczynamy od truchtu konwersacyjnego, czyli tak, abyśmy mogli swobodnie oddychać, albo w przypadku osób, które zaczynają od etapu ciepłego fotelaka :) od marszobiegów. Minuta biegu, 3 minuty marszu itd. Sama na sobie sprawdziłam, więc wiem, że się da :)

      Usuń
  4. Też mam zamiar zacząć biegać, ale tak po studencku, w dresiku, polarku i trampkach - przynajmniej do póki nie wrócę do domu po adidasy :) Chociaż biustonosz Panache mi się marzy!
    Chociaż pewnie, znając życie, uznam, że bez porządnych butów do biegania mi się nie chcę, bo stópki sobie poobcieram... :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne jak ważne, aby regularnie i skutecznie. Trampki jednak mimo wszystko odradzam, jedź po adidasy :)
      Panache Sport- jak dla mnie nie ma o czym mówić, jego po prostu trzeba mieć :)

      Usuń
  5. bardzo fajny i wygodny zestaw.
    Ja nie biegam,jestem zbyt leniwa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Wiem, że jest to ciężkie i trzeba czuć wewnętrzną potrzebę, aby zacząć biegać ;)

      Usuń
  6. Biegam od czasu do czasu, ale nigdy jakoś mnie nie ciągnie do kupowania specjalnych rzeczy.
    Najlepiej czuję się w domowej, bawełnianej koszulce i zwykłych, starych spodenkach od wf-u :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak1 Jak najbardziej tak też można. Na mnie te rzeczy działąją dodatkowo motywująco. Ale zaczęłam biegać tez w zwyklaczkach :)

      Usuń
  7. Świetny zestaw w rozsądnych cenach! Do biegania przymierzam się od dłuższego czasu i mam nadzieję, że wreszcie uda mi się zmobilizować :) Muszę namówić chłopaka do wspólnego wysiłku, razem będzie nam o wiele raźniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z partnerenm jest zdecydowanie łatwiej. Mobilizacja zewnetzna jest zawsze mile widziana! Mnie w tej chwili dopadło okropne choróbsko, ale jak tylko wyzdrowieje "biegnę biegać" :P

      Usuń
  8. o jak zazdroszcze, 7 km!
    ja tez zaczelam biegac, na razie powolutku, ale mam nadzieje, ze z czasem bedzie coraz lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mogłam w to uwierztyc na poczatku! Ale to tylko dowód na to, że systematycznośc popłaca. Niezależnie od kilometrażu i tempa, ważne, aby być systematycznym :)

      Usuń
  9. Ja w kwestiach biegania wymiękam, po prostu nie lubię, ale za to niedawno uruchomiłam wreszcie swojego zbierającego kurz orbitreka i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orbitreka też bardzo lubię! Chodziłam przez 1,5 roku na siłownię i na nim zawsze się rozgrzewałam :)

      Usuń
  10. Też kupiłam te spodnie w biedronce:) A biegam już dobre 3 lata, nie odczuwam potrzeby bardziej markowych, droższych. Ale biustonosz też chcę taki kupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny staż! Mam nadzieję, że też kiedyś będę mogła się takim pochwalić :)
      A biustonosz polecam, na pewno będzie recenzja, śledź bloga :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :)