Witajcie Kochane,
Zgodnie z zapowiedzią wracam do Was z recenzją kremu azjatyckiego Gold BB w wersji Pumping Cushion, w odcieniu 21 Bright Beige. Jest to mój pierwszy krem BB z prawdziwego zdarzenia, bo tych naszych, dostępnych w polskich drogeriach nie liczę :)
O jego istnieniu dowiedziałam się z bloga mojej imienniczki Justynki, do której chętnie zaglądam. Dziękuję Ci kochana za Twoją recenzję! Dzięki niej trafiłam do sklepu naszego polskiego dystrybutora tej marki SKIN79.
Nie ukrywam, że zaglądając do sklepu nie wiedziałam gdzie mam podziać oczy, tyle tam było cudowności. Najchętniej wykupiłabym połowę sklepu, ale cóż same wiecie.. jeszcze nie wygrałam tego miliona w Totka kurczę, a produkty nie należą do najtańszych (zaraz się dowiemy dlaczego) :D
Po złożeniu zamówienia paczuszka dotarła do mnie bardzo szybko, co mnie tym bardziej uszczęśliwiło, bo już składając zamówienie nie mogłam się doczekać kiedy będę miała go w rękach.
Krem zapakowany był w kartonowe złote pudełeczko, które jak już samo docelowe opakowanie wygląda bardzo estetycznie, ekskluzywnie. Miałam uśmiech na twarzy jak go otwierałam :)
Opakowanie złotego kremu ma postać otwieranej puderniczki wykonanej z solidnego twardego plastiku. Napisy mają kolor złoty, holograficzny, jednak trzeba uważać bo nie byłabym sobą gdybym nie sprawdziła czy się nie zdzierają i niestety moja pazurki troszkę je uszkodziły :/ Myślę jednak, że przy dobrym traktowaniu nic się takiego nie stanie.
Po otwarciu pojemniczka ukazuje nam się gąbeczka do aplikacji oraz lusterko, co jest wielkim plusem. Kosmetyk wręcz idealny do torebki!
Sama aplikacja jest bardzo przyjemna. Gąbeczkę należy delikatnie docisnąć, aby wydobyć kosmetyk z pompki. Następnie stemplujemy na twarzy aplikując krem. Ja używam w tym celu jajeczka z Real Technics raz jest mi po prostu łatwiej, a dwa to wydaje mi się, że produkt dzięki temu wygląda jeszcze lepiej na twarzy. Załączona gąbka jednak też bardzo dobrze sobie radzi.
Opis producenta:
Lekka wersja kremu BB ukryta jest w porowatej poduszce, którą naciska się specjalnie skonstruowaną gąbką (800 tysięcy mikroporów i sieć kanalików uwalniają optymalną ilość kremu przy każdorazowej aplikacji).
Unikalna struktura pozwala na stopniowanie krycia, zadziwiającą lekkość i świeżość. Makijaż nigdy nie był tak prosty.
Lekki, złoty krem BB zawiera wysoko skoncentrowany kolagen, który zapewnia rewitalizację
skóry, wzmocnienie i głębokie nawilżenie. Skóra jest świetlista, gładka i miła w dotyku.
Właściwości przeciwzmarszczkowe zapewnia 24k złoto, koenzym Q10, kawior i olej arganowy.
Innowacyjna metoda aplikacji pozwala na szybkie poprawki w ciągu dnia.
Po demakijażu skóra jest elastyczna, lekko rozjaśniona i nawilżona.
Krem używam praktycznie codziennie od praktycznie miesiąca. Jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość na jeden raz. Tak jak pisałam wyżej aplikuję go jajeczkiem, krem idealnie rozprowadza się na twarzy i stapia ze skórą. Jest na niej praktycznie niewidoczny. Nikt nie będzie w stanie zauważyć go na Waszej twarzy. No chyba, że nałożycie 10 warstw, bo krycie można stopniować :)
Bardzo dobrze wygląda sam , ale równie dobrze możemy go przypudrować i nałożyć na niego pozostałe kosmetyki jak róż, rozświetlacz. Na co dzień pozostawiałam go samodzielnie, twarz wyglądała na wypoczętą i rozświetloną.
Kosmetyk bardzo dobrze nawilża cerę, tworzy efekt supergładkiej, odmłodzonej skóry.
Jedyne co mnie zaniepokoiło to podkreślenie suchych skórek na nosie i czole i lekkie ważenie się na skórze. Stosuję jednak jednocześnie duo z Loreala Skin Perfection i wydaje mi się, że to wina kemów. Raz użyłam innego kremu i nie było tego efektu. Chyba te 2 kosmetyki nie lubią ze sobą współpracować.
Kolor jest bardzo dobrze dobrany do mojej cery. Poniżej efekt jaki uzyskuję dzięki Gold BB.
Przed:
Po:
Cena: 130,00 zł
Ja kupiłam w promocji, która nadal trwa za 99,00 zł.
Wysyłka jest darmowa za zakupy powyżej 50zł.
Kem dostępny jest też w wersji kolorystycznej: natural beige.
Na co dzień jest to kosmetyk idealny. Krycie jest powalające jak na krem do twarzy! Bardzo dobry, naturalnie wyglądający podkład, który jednocześnie dba o moja skórę i nie jest jedynie zapychaczem mojej cery- cóż innego mogłabym sobie wymarzyć? Nie jest to produkt tani, ale za jego jakość jest jej wart.
Już wiem, że to nie będzie jedyny krem BB tej marki. Kusi mnie ta bardziej kryjąca wersja pomarańczowa. Będzie na większe wyjścia :)
Znacie? Co o nim myślicie?
Buziaki!
Jeszcze tylko 2 dni rozdania, zapraszam.
Znam go i wolę te wersje w klasycznych opakowaniach, zwłaszcza hot pink i snail nutrition :)
OdpowiedzUsuńTe standardowe wersje będą następne :)
UsuńEfekt naprawdę bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńMnie tez :)
Usuń<333 Strasznie się cieszę, że jesteś zadowolona !
OdpowiedzUsuńBardzo :) jeszcze raz dziękuję za "cynka".
UsuńBardzo proszę - zawsze do usług :*
UsuńWygląda rewelacyjnie! Od dawna mam ochotę na któryś z kremów ze Skin79...
OdpowiedzUsuńSkuś się bo naprawdę warto :)
UsuńOjej jaki ładny efekt.
OdpowiedzUsuńBardzo naturalny :)
UsuńDaje piękny, naturalny efekt na twarzy :)
OdpowiedzUsuńTo jest w nim najlepsze :)
UsuńSuper efekt. ; )
OdpowiedzUsuń:)
Usuńwow świetny efekt - naprawdę świetne krycie- nie spodziewałabym sie tego po kremie!
OdpowiedzUsuńskusiłaś mnie będę musiała go kiedyś wypróbować!
A są też kremy z lepszym kryciem :)
UsuńNa skórze prezentuje się pięknie ;) Chętnie bym go wypróbowała ;)
OdpowiedzUsuńDodajesz do wishlisty? :)
Usuńojej ale mi narobiłaś ochoty zresztą już od dawna czaje się na jakiś bb ze skin79 :)
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja, już od dawna za mną chodził :)
Usuńna twarzy wygląda cudownie :)
OdpowiedzUsuńPrawda?
UsuńBardzo ciekawy krem BB z miłą chęcią bym wypróbowała :-)
OdpowiedzUsuńMoże warto się skusić?
UsuńNie znam ale uwielbiam kremy BB, właśnie to je stosuję w codziennym makijażu dlatego chętnie sięgnę w końcu po jakiś azjatycki bo podobają mi się ich efekty :)
OdpowiedzUsuńWarto odłożyć sobie pieniążki do skarpetki, żeby go wypróbować :)
UsuńMyślę, że jest :)
OdpowiedzUsuńTego akurat nie miałam. Ale kremy BB są świetne i warto w nie zainwestować;)
OdpowiedzUsuńSandicious
Prawda :)
UsuńCudownie wygląda.
OdpowiedzUsuńŁadnie prawda?
UsuńAle on fajny. Pierwszy raz widzę tego typu pompkę w kremie BB :>
OdpowiedzUsuńTen krem występuje też w standardowej wersji.
UsuńNie tego produktu. Zrobił na mnie dobre wrażenie. Bardzo ładnie prezentuje się na twarzy ;)
OdpowiedzUsuńPrzepraszam. Zjadło mi *Nie znam*. :)
UsuńDobrze tez działa :)
UsuńNigdy nie miałam azjatyckiego BB :) Pięknie kryje!:)
OdpowiedzUsuńTo też mój pierwszy, ale na pewno nie ostatni :)
Usuńnie miałam jeszcze do czynienia z tą marką ale efekt przedstawiony na zdjęciach jest fajny ;)
OdpowiedzUsuńI to jedna cienka warstwa :)
Usuńidealnie Ci pasuje, perfekcyjnie wpasował się w koloryt Twojej skóry:)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie się dopasowuje i wtapia w skórę; )
UsuńAle fajne opakowanie! Wygląda jak gadżet, który kryje w sobie to, co uwielbiamy - piękno :)
OdpowiedzUsuńDo twojej karnacji pasuje idealnie, bardzo fajne krycie ;)
Pięknie napisane. My kobiety lubimy otaczające nas piękno; )
UsuńNigdy nie używałam ale wydaje się być bardzo fajny :)
OdpowiedzUsuńJest bardzo ciekawy; )
UsuńNie potrzebuję kremu BB, ponieważ zwykła baza pod makijaż w postaci męskiego płynu po goleniu w zupełności mi wystarczy :) idealnie podtrzymuje makijaż, a często kremu BB nie mogę znaleźć w swoim odcieniu...
OdpowiedzUsuńAzjatyckie kremy BB to zupełnie inna bajka, nie ma porównania z tymi naszymi polskimi.
UsuńAle fajny! :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńTwarz wygląda bardzo świeżo i naturalnie. Polecam produkt :)
OdpowiedzUsuńWow opakowanie jest nieziemsko piękne <3
OdpowiedzUsuńEfekt również bardzo mi się podoba...wygląda bardzo naturalnie:)
Taki produkt własnie był przeze mnie poszukiwany. A jeszcze przy tym ma właściwości pielęgnacyjne. Czyż to nie cudo? :P
OdpowiedzUsuńładnie się prezentuje na twarzy :)
OdpowiedzUsuńŁadnie wyrównuje i kryje :)
UsuńBardzo fajny efekt daje na twarzy :) skuszę się na niego i sama wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńDaj koniecznie znac jak się u Ciebie sprawdzi :)
UsuńPodoba m i się efekt jaki daje, a do tego ma całkiem niezłe krycie! :D Ja jeszcze azjatyckich kremów BB nie miałam, ale może uda mi się zdobyć próbki. Ten niestety miałby chyba za ciemny kolor :C
OdpowiedzUsuńWybór kremów BB jest naprawdę spory i można tam znalezć bardzo jasne kolory, jako, że azjatki mają bardzo jasne cery.
UsuńŚwietny efekt!!.Miałam krem BB ze skin i niestety nie za miło go wspominam
OdpowiedzUsuńZłe działanie? Czy nie sprawdził się u Ciebie po prostu?
UsuńTwoja buzia wygląda pięknie po użyciu tego kremu! Z tej marki dostałam kiedyś od przyjaciółek krem "ciasteczkowy" do rąk :) wyglądał jak zmiksowane ciasteczka Oreo, a pachniał... No po prostu jak ciastka! Bardzo realnie :)
OdpowiedzUsuńOj krem musiał być świetny :D
UsuńEfekt mnie zachwyca!
OdpowiedzUsuńAle ładnie ujednolić skórę :) Szkoda, że cena zaporowa :D
OdpowiedzUsuńUjednolicił. Jezuchryste :D
UsuńCena nie jest niska, ale myślę, że dobrze mieć taki kosmetyk szczególnie na lato.
UsuńOOO świetne krycie i jak naturalny efekt dał ;)
OdpowiedzUsuńNie ma porównania z tymi, które wcześniej znałam :)
UsuńUwielbiam te kremy <3 Są warte swojej ceny zdecydowanie. Czaję się na pełnowymiarowę wersję Gold VIP :)
OdpowiedzUsuńJa na pewno też będę polować na prmocje kolejnych :)
UsuńNie miałam nigdy azjatyckiego kremu BB, mimo że są podobno świetne. Zawsze poprostu boję się wydać tyle na niego, żeby potem mi się nie sprawdził :(
OdpowiedzUsuńNiestety tak jak ze wszystkim, póki sami nie sprawdzimy to nie wiemy :)
UsuńBardzo fajny efekt! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Bardzo naturalny,a przy tym super kryje.
UsuńBardzo ładnie wygląda na twarzy :D Może się na niego skuszę :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie polecam :)
UsuńTez mam ochote na jakis BB cream z tej firmy! Chyba zamowie sobie probki, tak latwiej bedzie zdecydowac sie na jakis konkretny podklad!
OdpowiedzUsuńJa przy zamówieniu dostałam klka więc też na pewno najpierw wypróbuję przed zamówieniem kolejnego. Aczkolwiek ten mi bardzo przypasował.
UsuńPiękny efekt! Już od dawna mam ochotę na poduszkę od Skin79 :) a jeśli chodzi o klasyczne wersję to mam ich całą kolekcję i najlepszy moim zdaniem jest właśnie Gold i Orange :)
OdpowiedzUsuńOrange bardzo mnie kusi, ale jeszcze muszę przetestować próbkę zanim się zdecyduję:)
UsuńWłaśnie się zastanawiałam czy kupić czy nie. Przekonałaś mnie. Dodaję bloga do obserwowanych :) Jeśli masz ochotę, to zapraszam do siebie :)
OdpowiedzUsuń